LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

A niektórzy wystąpili i zeznali fałszywie przeciw Niemu: «Myśmy słyszeli, jak On mówił: „Ja zburzę ten przybytek uczyniony ludzką ręką i w ciągu trzech dni zbuduję inny, nie ręką ludzką uczyniony”»

Jezus rzeczywiście powiedział coś, co brzmiało podobnie:

„Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus”.

To bardzo ciekawa sytuacja. Świadkowie prawie dosłownie powtarzają słowa Jezusa, a jednak są fałszywymi świadkami – dlatego, że nie chcieli zrozumieć znaczenia tego, co Jezus mówił. Nie pytali, nie pamiętali, no i trochę przekręcili, bo On powiedział: „zburzcie tę świątynię”, a oni mówili: „zburzę tę świątynię”. Zamiast zachwycić się nauką Jezusa i uwierzyć w nią, przyczynili się do tego, że zawisł On na krzyżu.

Jezus nie chciał burzyć świątyni – zrobili to niedługo potem Rzymianie, czyli właśnie ci, których Żydzi praktycznie zmusili do zabicia Jezusa. Natomiast On sam przyczynił się do tego, że wierzący w Niego zbudowali tysiące nowych świątyń, kościołów, w których czcimy Boga – tego samego, w którego wierzyli Żydzi, tylko my dołączamy do tego naukę Jezusa, który nie przyszedł, aby obalić starą wiarę i stare prawo, ale je wypełnić.

Nie zawsze łatwo jest zrozumieć, o czym naprawdę mówią inni. Czasami nie musimy się tym przejmować, na przykład gdy gadają tak sobie o byle czym. Ale są przecież rzeczy ważne i tutaj trzeba dochodzić prawdy i z nią się poważnie liczyć. Jeśli ktoś chce nam coś ważnego powiedzieć i nam zależy na tym człowieku, postarajmy się jak najlepiej to pojąć, bo inaczej będziemy jak ci fałszywi świadkowie, którzy coś tam słyszeli, ale nie wiedzieli, o co naprawdę chodzi.

Pomyślmy, jak wiele sami potrafimy burzyć, gdy nie dbamy o te ważne rzeczy, które inni chcą nam powiedzieć, oraz ile możemy zbudować, gdy staramy się o dobre zrozumienie, o życzliwą uwagę. I gdy sami staramy się mówić rzeczy ważne w sposób jasny i łatwy do zrozumienia. Zadziałajmy, żeby w tej dziedzinie osiągnąć jak najlepsze efekty.

Trzeba nieraz usiąść – nie zawsze od razu, czasem lepiej wcześniej pomyśleć, przygotować się, nawet napisać jakieś punkty – i potem pogadać od serca, o co naprawdę nam chodzi. Coś takiego może wiele pomóc w sprawach małżeńskich, a także w sprawach całej rodziny, gdy do sesji dołączy się dzieci i innych domowników. To pomoże w tym, żebyśmy nie byli fałszywymi świadkami w sprawach, które są nam najbliższe, najważniejsze, bo są częścią najważniejszej ziemskiej miłości, którą chcemy budować. Aż się proszą o przypomnienie słowa św. Augustyna: „Przyślijcie mi tego, kto kocha, on zrozumie, o czym mówię”. Kto kocha, chce całym sercem zrozumieć, naprawić wszystko, co się da: najpierw siebie, a potem innych.

Czasem trzeba też upomnieć, ale pamiętamy naukę Jezusa: najpierw upomnij w cztery oczy, potem przy świadkach, a na końcu donieś kościołowi, czyli społeczności. A ile razy jest odwrotnie – coś komuś nie spasuje, to zaraz całej wsi opowiada, potem coś tam próbuje wyjaśnić bliskim, ale ten, do którego ma się pretensje, rzadko się dowiaduje, czego w rzeczywistości chce naprawdę od niego ten zagniewany człowiek. Czasem to wygląda tak, jakby ktoś latami narzekał na to, że go buty cisną, a nie sprawdził czy lewy założył na lewą nogę, a prawy na prawą.

Razem z Jezusem będziemy mogli budować domy, w których zmartwychwstanie dobroć, miłość, nadzieja. Niekoniecznie uda się to w ciągu trzech dni, ale pewnie stanie się szybciej niż myślimy. Tylko zadbajmy o to, żeby Męka Jezusowa i łaski oraz nauki, jakie z niej płyną, nie marnowały się, ale wydawały w nas jak najlepsze plony.

Wiosna idzie – niech ziarna rzucane na ziemię przypomną nam o ziarnach Chrystusowej mocy i miłości rzucanych w nasze serca.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież