LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Podczas Jezusowej męki padło wiele słów, które przyniosły cierpienie Jezusowi. Warto pomyśleć o nich w kontekście męki Jezusa i w kontekście naszego życia. Bo są „słowa, słowa, słowa”, jak w liście czytanym przez Poloniusa, szekspirowskiej postaci z „Hamleta”, czyli gadanie, które nie ma większego znaczenia. Są też słowa-kamienie, które potrafią budzić zły gniew, ranić i nawet zabijać. I są słowa-kwiaty, które roztaczają piękno, pokój i dają dobre owoce.

Rozważmy pod tym kątem zdradę Judasza:

A zdrajca dał im taki znak: «Ten, którego pocałuję, to On; chwyćcie Go i prowadźcie ostrożnie!». Skoro tylko przyszedł, przystąpił do Jezusa i rzekł: «Rabbi!», i pocałował Go.

Ta zdrada zapoczątkowała zbawczą mękę Jezusa, ale Judasza przytłoczyła żalem pozbawionym nadziei i  pchnęła pod samobójcze drzewo. Podobno Judasz mógł chcieć dobrze – jest taka hipoteza dopuszczana przez egzegetów. Otóż jego plan mógł być taki, że chciał stworzyć zagrożenie, które miało zmusić Jezusa do pełnego pokazania swojej mocy i ostatecznego przejęcia władzy. Żydzi rzeczywiście czekali na Mesjasza, który będzie władcą, a zapomnieli o Izajaszowym Słudze Jahwe, który ma cierpieć za naród i za wszystkich dla ich odkupienia. Marzył im się tylko zwycięzca, który da im chleb za darmo i władzę nad resztą świata. Czy nie podobnie myślał św. Piotr, kiedy pouczał Jezusa i stwierdził, że nigdy nie przyjdzie na Niego męka i śmierć. Usłyszał wtedy bardzo surowe napomnienie i już więcej takich głupot nie opowiadał. Potem jeszcze – razem z pozostałymi – zapewniał, że nigdy nie zwątpi w Jezusa i dowiedział się, że kogut nie zdąży porządnie zapiać, a on już się zaprze swojego Mistrza. Wiemy, że tak się stało – ale gdy się stało i Piotr zrozumiał, jakiej zdrady sam się dopuścił, zapłakał, a nie poszedł się wieszać, jak Judasz.

Jaka różnica była między nimi? Otóż głównie taka, że Judasz sobie po cichutku kombinował, jak doprowadzić do skutku swoje interesy i interesiki. Coś tam ukradł, zarobił co nieco na zdradzie i pewnie marzył o wielkich profitach płynących z uczestnictwa we władzy Jezusa z Nazaretu. Sam planował i nie pytał nikogo, zwłaszcza Jezusa, nie chciał wiedzieć, czy się nie myli. A wystarczyło, żeby zapytał, żeby powiedział, co myśli, i z pewnością równie szybko jak Piotr dowiedziałby się, że wpuścił diabła do swojego rozumu –mógłby się też tego diabła migiem pozbyć, tak jak Piotr. Przecież Jezus najlepiej wiedział, kim jest, po co przyszedł, w jaki sposób chce spełnić swoją misję. Nie jest grzechem się domyślać, ale czystą głupotą jest nie pytać, gdy ten o kim myślimy jest przy nas i chce wszystko powiedzieć.

My sami modląc się i poznając naukę Jezusa, możemy poznawać naukę Bożą i Bożą wolę. Uczestnicząc w Gorzkich Żalach uświadamiamy sobie, że Jezus nie uciekał przed cierpieniem, ale uczynił z niego narzędzie zbawienia i najlepszy oręż w walce z odwiecznym złem. A kiedy dzięki wierze i modlitwie poznajemy głębię serca Jezusowego, pomyślmy również o tym, jak traktujemy serca innych ludzi.

Czy nie ulegamy pokusie, aby po Judaszowemu wymyślać sobie, co oni mają czuć i czego pragnąć. I zamiast zapytać ich i pozwolić im, aby sami rozpoznawali i spełniali swoje powołanie, próbujemy narzucać im swoje marne pomysły. Nieraz sądzimy, że lepiej niż oni sami wiemy, co czują, czego chcą, co siedzi w ich głowach i sercach. A przecież nie wiemy. Jeśli chcemy wiedzieć, pytajmy, albo jak Piotr – zgadujmy – głośno, wtedy od razu się dowiemy, czyśmy trafili, czy nie. Postępując w ten sposób będziemy mogli kierować się prawdą i miłością, która oznacza też szacunek dla drugiego.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież