LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Matka Boska Częstochowska – nasza, polska, ojczysta, prawie prywatna. Czy przystoi tak praktykować religię katolicką, która nawet z nazwy (gr. katholikos/łac. catholicus - powszechny) jest uniwersalna, powszechna? Czy można mówić: moja Matka? mój Bóg? Czy musi to być zawsze nasza Matka, nasz Bóg wedle katechizmu i dogmatyki? No właśnie! Najlepiej jest łączyć jedno i drugie. Wierzyć i uznawać za prawdę to, co Bóg objawia i Kościół do wierzenia podaje, a jednocześnie dokładać do tego swój osobisty stosunek do Boga i Jego świętych. Krzyżowe słowa Jezusa: „Niewiasto, oto syn Twój”, „Oto Matka Twoja” stworzyły szczególną więź między Janem i Maryją, która została wtedy sama na świecie, bez męża i jedynego Syna i potrzebowała opieki, ale również uczyniły Ją duchową – zatem nie mniej, ale wręcz bardziej – matką wszystkich ludzi.

Budujmy w sobie religijność indywidualną, osobistą, ukrytą przed światem, jak modlitwy szeptane w swoje izdebce, ale dbamy też o religijność społeczną, parafialną, polską, szkoda, że nie bardzo dziś można powiedzieć: europejską, ale może i ona wróci. Również o tę światową, łączącą wszystkich wyznawców katolicyzmu, którym też pozwalajmy i wobec nich zachwalajmy również ten osobisty oraz partykularny wymiar wiary. Pewnie mogą się w godzeniu tych różnych aspektów pojawić jakieś zgrzyty, ale jak nieduże, to nie szkodzi – gdzie zgrzyta, tam robota się dzieje, właśnie ta z „Czasów” Norwida: 
„O, nie skończona dziejów jeszcze praca,
Nie przepalony jeszcze glob sumieniem!…”

Niech nasz Bóg staje się też Twoim, moim Bogiem. Jak u Wojciecha Bąka: 
Mój Bóg 
Mój Bóg jak drżący słowik w garści,
A nie ogarną Go wszechświaty;
Oddechem gasi gwiazdozbiory,
A drży w oddechu mym jak kwiaty.

Mój Bóg wykuwa słowem wieki,
A chwila rani Go jak mieczem;
Mój Bóg straszliwy i daleki,
A bliski jak płaczące dziecię.

Mój Bóg depczący z wzgardą trony,
A kłosom zstępujący z drogi ─
Jak groźny sędzia przeraźliwy,
Jak żebrak smutny i ubogi.

Mój Bóg nade mną ciągle stoi
Jak cień, jedyny mój towarzysz ─
Czuję za sobą Jego kroki
I złotą glorię Jego twarzy.

I teraz oto spoza pleców
Na dłonie moje wciąż spogląda ─
I jak syn błaga mnie o serce
I jak Pan serca mego żąda.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_B%C4%85k

https://www.youtube.com/watch?v=yG_FgCM2oEw

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież