LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

   

Ciekawe Linki  

   

Miłość, wierność, uczciwość (słów kilka, mam nadzieję, że nie za długo – no ale przecież będą wam stu lat życzyć, więc te dziesięć minut możecie mnie użyczyć)
Cóż ksiądz może powiedzieć o małżeństwie? Pewnie nie za wiele, ale jakieś 30 lat temu, gdy jeszcze chodziłem po kolędzie, jedna młoda małżonka z podziwem wyraziła się o kazaniu proboszcza, który coś mówił o małżeństwie. Była zdumiona, że tak trafnie potrafił ująć pewne sprawy. Podobną opinię czytałem o jakiejś zakonnicy, która na misjach w Afryce pomagała kobietom w radzeniu sobie z różnymi problemami. Bo tak w życiu bywa – w życiu małżeńskim i wszelkim innym – czasami człowiek sam jeden jedyny wie, co mu w duszy gra, ale bywa, że inni nawet lepiej od niego widzą, co się dzieje i próbują pomóc. Nasza mądrość życia, także mądrość miłości, polega też na tym, by z jak największym pożytkiem łączyć to, co żyje w głębi serca, z tym, co nas otacza – z ludźmi, sprawami, zdarzeniami.

Obrzęd małżeństwa dobrze symbolizuje tę wielowymiarowość miłości małżeńskiej i małżeńskiego życia: będziecie składać przysięgę sobie nawzajem, pewnie patrząc sobie głęboko w oczy (jak młodzi z wybranej przez Was „Pieśni nad Pieśniami”), ale też będziecie się pilnować, żeby dobrze wypowiedzieć słowa przysięgi, bo to należy do ważności sakramentu. Żeby czegoś nie pokręcić, nie pomylić. Jak się zdarzyło mojemu koledze, już śp. ks. Antosiowi, gdy był na pierwszej parafii (czyli 35 lat temu). Kiedy powiedział do młodych: „podajcie sobie prawe dłonie i wobec Boga i Kościoła powtarzajcie za mną słowa przysięgi małżeńskiej”, panna młoda nie podała ręki ani sobie, ani narzeczonemu, tylko Antosiowi. Ten oczywiście nie przyjął, tylko przekierował, gdzie trzeba, i przysięga odbyła się zgodnie z obrzędem.
W słowach przysięgi małżeńskiej zawarta jest wielowiekowa mądrość ludzi doświadczających małżeńskiego losu, zawarta jest też służebność Kościoła wobec Boga i ludzi i oczywiście dobroć Boga, który nakładając obowiązek przysięgi czyni to dla naszego dobra. On sam najlepiej wie, ile łask chce wam dać i jak wiele owoców pozwala wam wydać. I co macie zrobić, by jak najlepiej przyjąć Jego dary.
Zanim złożycie przysięgę, najpierw potwierdzicie, że „chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński”. To przypomina, jak ważna jest nasza wola, chęć, zdecydowanie. Jak trzeba dbać o tę część małżeństwa, która zależy od ciebie, i od ciebie. To jest fundament. Nawet jakieś badania wykazały, że o szczęściu małżeńskim decydują te cechy małżonków, które zależą od nich samych, nad którymi mogą pracować i je doskonalić.
Następnie potwierdzicie, że „chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej doli, aż do końca życia”. Strach się bać! Jak myśleć o końcu życia, gdy tu się zaczyna najpiękniejsza jego część? Ale przecież te słowa są wielką zachętą do budowania więzi: ani się nie obejrzycie i dożyjecie, da Bóg, wieku swoich rodziców, potem dziadków, potem wiele następnych lat – i zawsze razem. Przyjdą i pójdą własną drogą dzieci, potem wnuki, pewnie i prawnuki, a wy do końca życia razem: zdrowie będzie bardziej cieszyć, choroba mniej boleć, dobra dola będzie jeszcze lepsza, a zła nie najgorsza. Bo od tego jest miłość, żeby wszystko czyniła lepszym.
Przyznacie też, że „chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy”. Dziś każde z was opuszcza ojca i matkę i łączy się z żoną, z mężem. Oczywiście nie oznacza to zerwania z rodzicami, przeciwnie, następuje resetowanie systemu, który oby działał doskonale w nowym środowisku. A jednocześnie sami chcecie wydać na świat i wychować swoje dzieci. Wiecie o tym już dość dużo, bo sami zostaliście wychowani, a reszty będziecie się uczyć – ważne, żeby spełnianie także tego zadania było „wyrazem waszej rozumnej służby Bożej”, jak pisze św. Paweł w wybranym przez was 2. czytaniu z Listu do Rzymian.
Wreszcie sama przysięga, a w niej słowa: „ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci”. Miłość, jaka jest, każdy widzi, ona was tu przywiodła; teraz tylko się jej trzymać i nie popuszczać. Miłość jest przede wszystkim wielkim uczuciem, ogniem, „słońcem w ramionach”, jak u Baczyńskiego, „laetitia amori”, czyli radością, wg papieża Franciszka.  Ale skoro jest uczuciem, to nieraz ulega pewnym wahaniom. Dlatego dano jej dwóch pomocników, jakby aniołów stróżów: wierność i uczciwość małżeńską. Wierność pilnuje terenu: w ogrodzie miłości są dwie osoby i tyle (chyba że dzieci), inni mogą się kłaniać, zagadać, pomóc, ale do środka nie włażą. W bramie stoi cherubin z mieczem ognistym i przegoni każdego obcego. Uczciwość dba o to, żeby ogród był jak najlepiej uprawiany, żeby każdy robił, co trzeba, zgodnie z należytym podziałem obowiązków, żeby była odpowiednia komunikacja, żeby szanowane były potrzeby każdej osoby i przykazania Boże, także w sferze intymnej. I we wszystkim.
Obok tych pomocników jest jeszcze pomoc nadprzyrodzona – modlitwa, sakramenty, praktyki religijne. Przed wami wielka nadzieja, że dzięki własnej chęci, Bożej i ludzkiej pomocy zbudujecie piękny dom i ogród miłości, który dla was będzie najlepszy, a przy okazji przyniesie owoce innym. Jakiś psycholog stwierdził, że rodzajów małżeństw jest więcej niż gatunków drzew. Nawet w jakiejś piosence to wykorzystali: „Każda rodzina jest jak drzewo”. Zatem, kochane sadzonki, wstajemy i bierzemy się do zakładania nowego ogrodu, czyli: przysięga małżeńska, a dokładniej – liturgia sakramentu małżeństwa. Bóg, który założył ogród w Eden i teraz będzie waszym najlepszym Ogrodnikiem. Amen.

Ks. Zbigniew Wolak

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież