LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

   

Ciekawe Linki  

   

Śmierć jest wielorakim doświadczeniem wpisanym w ludzki los.
Jesteśmy żywymi istotami, które rodzą się, rozwijają i kończą swój żywot. Rozwijamy się sami, przyczyniamy się do rozwoju innych, ale z czasem organizmy tracą sprawność, psują się, przyczyniają cierpień. Śmierć, która nas często przeraża, nieraz jest również ulgą, końcem życia, które przyczyniałoby już więcej cierpień, strapień niż radości.

Jesteśmy jednak również istotami rozumnymi, świadomymi. Czujemy lęk przed końcem życia, które dla nas na Ziemi jest przecież największą wartością. Nierzadko łagodzimy ten lęk przekonaniem, że dokonaliśmy wszystkiego, na co było nas stać. Że niczego nie zmarnowaliśmy – ani dla siebie, ani dla innych. Łagodzimy ten lęk nadzieją na pozostanie w pamięci innych ludzi: „non omnis moriar” (nie wszystek umrę).

Nasze życie jest częścią ludzkiej kultury, czyli psychicznego, duchowego świata, który budujemy od tysiącleci. W tym tworzeniu kultury zarówno ogólnoludzkiej, jaki i tej bliskiej, domowej, bardzo ważna jest pamięć. Pamiętamy o tych, którzy żyją, i o tych, którzy od nas odeszli. Wspominamy ich obecność, słowa, czyny. Czasem się wzruszamy tymi wspomnieniami i pozwalamy, by żyli w naszych wyobrażeniach o mądrości życia, o miłości, bliskości itd. Czasami ta pamięć jest wierna, czasami dopasowuje wspomnienia do wyobrażeń, ale na pewno dobrze, że zmarli nie odchodzą w niepamięć. Dobrze, że żyją w naszych sercach i zagrzewają do pracy nad naszym własnym życiem, do tego, byśmy sami pozostawili po sobie najlepszy ślad w pamięci innych. Zatem pamięć o zmarłych służy nam żyjącym.

A co z samymi zmarłymi, co dla nich jest ważne? Wiemy co! To, czy usłyszą:

"Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!

Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;

byłem spragniony, a daliście Mi pić;

byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;

byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;

byłem chory, a odwiedziliście Mnie;

byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie".

Czy też przeciwnie, Jezus powie do nich: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!

Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;

byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;

byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;

byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;

byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie" (Mt 25).

Dla nich, dla zmarłych i stojących przed obliczem Boga, jest ważne, czy zgromadzili skarby w niebie, czy też zakochali się w skarbach ziemskich, a w skarbcu niebieskim znajdą tylko kurz i przeraźliwą pustkę. Czy starali się kochać Boga i swoich bliźnich? Czy wierzyli Ewangelii i swoje życie z jego troskami i radościami ofiarowali Bogu? Czy umieli służyć innym, a nie tylko oczekiwać służby od nich? Czy modlili się, wierzyli i w niebie, a nie w ziemskich dobrach, pokładali ufność oraz w Bogu widzieli sens swojego życia.

Tu w kościele, w cieniu Chrystusowego krzyża, pamiętajmy przede wszystkim o duszy śp. N, który zbliża się do tronu Bożego. Nie sam lecz z naszymi modlitwami, bo już w Starym Testamencie znajdujemy zachęty do modlitwy za zmarłych (2 Mch 12, 40-45). Naszego zmarłego będą zapewne wspominać jej bliscy, krewni, sąsiedzi, znajomi, ale tutaj w kościele jesteśmy z nim, jesteśmy dla niego, w jego interesie. Wstawiamy się do Boga, aby okazał mu swoje miłosierdzie, przebaczenie i otworzył mu bramy swojego Królestwa. U Boga wszystko jest możliwe, jest więc możliwe, że każdy po śmierci odpowiada za swoje życie, ale jednocześnie może liczyć na modlitwy innych – po tej, ziemskiej, i po tamtej drugiej, niebieskiej, stronie życia.

Takie są owoce prawdy o obcowaniu świętych, o duchowej łączności wszystkich, którzy mają w sobie łaskę Chrystusową. Tu przy trumnie śp. N my grzesznicy jesteśmy jednocześnie świętymi, którzy dzięki modlitwie, Eucharystii, dzięki mocnej wierze mogą mu pomóc w życiu, które dla niego nadal trwa. Nie zaniedbajmy więc swojej świętości, która chce jaśnieć w naszych duszach, nie zaniedbajmy pomocy, którą możemy nieść innych, również tym, których nazywamy zmarłymi, choć ich życie tylko się zmieniło, ale nie skończyło. Amen.

Ks. Zbigniew Wolak

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież