LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

   

Ciekawe Linki  

   

„Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.
Te słowa poprzedziły wniebowstąpienie. Jezus mówi o najwyższej władzy, jaką ma na tym i tamtym świecie. Na mocy tej władzy wydaje uczniom polecenie udzielania chrztu i nauczania.
Zapewnia wreszcie, że będzie z nimi i z nami przez wszystkie dni. Potem odchodzi do nieba. W jaki więc sposób będzie z nami, skoro odszedł? Oczywiście jest Bogiem – wszechmocnym i wszechobecnym. Ale był też Człowiekiem, który przyszedł i odszedł – a wcześniej obiecał swoją obecność. Może to my mamy Go naśladować i wstępować za Nim do nieba!

Wśród naszych wniebowstąpień na pierwszym miejscu postawmy Mszę św. Jest nazywana szczytem i źródłem życia chrześcijańskiego. Trudno na ziemi byłoby znaleźć lepsze niebo, lepsze miejsce spotkania z Jezusem, z Bogiem Ojcem, z Duchem Świętym i resztą mieszkańców tamtego nieba, które na nas czeka po śmierci. Msza św. to nie tylko przyglądanie się temu, co się działo z Jezusem, ale jest to udział w uczcie, którą przygotował najpierw dla swoich uczniów, potem dla nas wszystkich. Możemy spożywać Jego Ciało i Krew. Oczywiście nie ludzkie Ciało i ludzką Krew, bo Jezus był i jest Bogiem-Człowiekiem. Jeśli chce nas karmić swoim Ciałem i Krwią, nie musi dawać zniszczalnych substancji, które się psują i w ogóle nie nadają się do jedzenia. Daje nam przemienioną materię – chleb i wino, które są opakowaniem dla Ciała i Krwi Jezusa zmartwychwstałego, tego, który wstąpił do nieba. Kiedy je przyjmujemy, sami wznosimy się ponad ziemskie sprawy, ponad nasze czysto ziemskie życie.
Niech te nasze wniebowstąpienia podczas Mszy św. będą jak najpełniejsze, jak najgłębsze. Kościół jest zadbany, my księża staramy się odprawiać nabożeństwa pobożnie i mówić niezbyt długie, ale dość dobre kazania, p. organista dobrze przewodniczy śpiewom, ministranci, lektorzy i inni wierni też dają dobry wkład w liturgię. Ale to jest tylko obsługa tej drogi do naszego pierwszego nieba, do Eucharystii, do Jezusa obecnego w sakramencie Jego Ciała i Krwi. On tutaj jest! Jak to wyraził poeta (Norwid): „O! Boże... Jeden, Który JESTEŚ - Boże, / Ja także jestem... / choć jestem przez Ciebie”. To jest nasze niebo: Jezus i ja. Zdrowie czy choroba, powodzenia czy klęski, miłość czy samotność, życiowe spełnienie czy pustka… to wszystko niesiemy ze sobą, ale jak dodatek, jak buty i ciuchy potrzebne w podróży i zapakowane w walizce, którą stawiamy w kącie, gdy spotykamy Gospodarza domu – gdy spotykamy Jezusa twarzą w twarz, choć jeszcze przez zasłonę naszych śmiertelnych oczu, uszu, reszty zmysłów i rozumu.
Niech drugim naszym niebem będzie osobista modlitwa. Mówią, że modlitwa to rozmowa z Bogiem, ale przecież to my mówimy, a Boga nie słyszymy. Popatrzmy na Jezusa – On też się modlił, często i długo, a Jemu Bóg Ojciec bardzo rzadko odpowiadał. Jezus jednak nie miał żadnych wątpliwości, że Bóg Go słucha i wysłuchuje. Czasem nawet modlił się, można powiedzieć, na pokaz, ale w pozytywnym sensie, bo dla zbudowania innych: «Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał» (J 11,41-42). Wstępujmy często do nieba naszej modlitwy i zachęcajmy do tego innych, szczególnie tych, którzy są blisko nas. Żeby nas ludzie nie widzieli tylko jako łażących do roboty, do jedzenia, do telewizora czy komputera, ale również wstępujących do Jezusowych pokoi, gdzie możemy pogadać z Kimś, kto potrafi słuchać i kogo warto słuchać, nawet jeśli nie przemawia ludzkim słowami, tylko bezpośrednio do naszego serca.
I jeszcze trzecie niebo – to niebo naszej miłości. Kochać po chrześcijańsku to wznieść się ponad czysto ludzkie kalkulacje: jak zarobić, na co wydać; z kim gadać, z kim robić interesy, kogo unikać; gdzie bywać, a skąd uciekać; co lubić, czego się wystrzegać; czego się uczyć, czego oduczać itd. Mądry człowiek dba o te sprawy i stara się jak najlepiej kierować swoim życiem, ale tylko taka mądrość to za mało. To mądrość tego świata, która na tym świecie na pewno się przydaje, ale przecież nie jest to jedyny świat i nie jest to najważniejszy świat.
Trzeba wstępować do nieba miłości, do góry, gdzie widać inaczej ludzi i rzeczy. Stamtąd każdy jest jednakowo ważny, każdy człowiek ma, jak my, nieśmiertelną duszę, każdy jest dzieckiem Boga. W niebie miłości uczymy się patrzyć na świat i na ludzi oczami Boga, który wszystko stworzył – z miłości. Nie jest przedsiębiorcą, który czasami musi kalkulować: co się przyda, co nie, z kim być bliżej, kogo odsunąć. Jest Ojcem wszechmocnym, może każdego miłować miłością nieskończoną. I nas do takiej miłości chce uzdalniać. Nasz pobyt w tym niebie dokonuje się przez modlitwę, rozmyślanie, przez wyobraźnię, która pomaga jakby Boskim okiem spojrzeć na świat.
Te trzy nieba nie wyczerpują naszych podróży z Jezusem, który chce być z nami przez wszystkie dni. W modlitwie po Komunii będziemy się modlić słowami: „Wszechmogący, wieczny Boże, Ty pozwalasz Kościołowi pielgrzymującemu na ziemi kosztować Bożych darów, wzbudź w nas pragnienie nieba, gdzie Chrystus, jako pierwszy z ludzi, przebywa z Tobą”.
Bracia i Siostry, prośmy Jezusa, by wzbudził w nas pragnienie nieba – nie tylko tego, do którego mamy nadzieję wstąpić po śmierci, ale nieba Mszy św., modlitwy i miłości, i każdego innego, jakie pozwoli nam już teraz kosztować Bożych darów. Amen.

Ks. Zbigniew Wolak

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież