LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Pamiętamy słowa Apostoła Tomasza: „Jeśli nie ujrzę, nie uwierzę”. Ujrzał i uwierzył, ale przecież przedtem już w tyle rzeczy uwierzył. Zablokowało go przy największej tajemnicy – zmartwychwstaniu Jezusa. Tomasz szybko i tę blokadę usunął mówiąc sławne: „Pan mój i Bóg mój”. Właściwie to on pierwszy nazwał Jezusa Bogiem, bo nawet gdy Piotr nazwał Go Mesjaszem, to dla Żydów Mesjasz był raczej prorokiem, zwłaszcza, że nie znali oni jeszcze dogmatu Trójcy Świętej. 

Posłuchajmy jeszcze raz dzisiejszego pierwszego czytania:
„Wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Ukazał się też inny znak na niebie: Oto wielki Smok ognisty; ma siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Ogon jego zmiata trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecko. I porodziła syna – mężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody rózgą żelazną. Dziecko jej zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: "Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca" (Ap 11). 

To słowa z Apokalipsy, czyli Objawienia św. Jana Apostoła. Wskazują one na Maryję jako bohaterkę w odwiecznej wojnie między dobrem i złem. Nie ulękła się paskudnego smoka i zrodziła Zwycięzcę, choć sama musiała potem zbiec na pustynię. Przyczyniła się jednak do tego, że na ziemi nastało „zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca".

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: "Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem". Lecz On mu odpowiedział: "Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?" 

Bardzo ciekawa i znamienna odpowiedź Jezusa. Nie chce być sędzią w sprawach spadkowych, nikt Go nie ustanowił sędzią ani rozjemcą. A kto mógłby Go ustanowić? Ludzie. Bo to jest kwestia ludzkiej sprawiedliwości. Bóg nie chce się w to mieszać. W ogóle jest wiele spraw, w których Bóg odmawia swojej interwencji. Pozostawia je woli ludzkiej, czasem losowi lub przypadkowi. Taka jest Jego wola, taka ekonomia, czyli plan zbawienia. Chyba i po ludzku to możliwe do pojęcia. Gdyby się wszystkimi takimi sprawami zajmował, spełniał wszystkie nasze prośby, byłby majstrem od wszystkiego, a my byśmy sobie zapomnieli, że jest naszym Stwórcą i Zbawicielem.

Jezus odwiedza dom sióstr, Marty i Marii. Obie ugościły Go w swoim domu, a Maria dodatkowo w swoim sercu, bo siedziała u Jego stóp i słuchała Jego słowa. A Marta była zajęta, bo „uwijała się około rozmaitych posług”. Gościnność jest oczywiście ważną cnotą, wielokrotnie przedstawianą i zalecaną w Piśmie Świętym (v. artykuł ks. A. Paciorka), ale przecież ma ona być częścią miłości Boga, siebie i bliźniego. Popatrzmy na gościnę Abrahama pod dębami Mamre (jest o tym fajna piosenka Piotra Rubika). Zaprosił trzech wędrowców, uszanował gości miejscem w swoim domu, posiłkiem i swoją obecnością. Otrzymał też nagrodę, obietnicę, jakiej się nie spodziewał, ale to już inna historia. Wróćmy do domu Marty.