Odpust parafialny - 18.08.2019.

   

LOKALIZACJA

   

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO  

   

BIBLIA MP3  

   

Warto przeczytać  

AUTOR
Ks. dr hab. Zbigniew Wolak
>> czytaj więcej... <<

Rozważania publikowane
na naszej stronie
=>> ZOBACZ <<=

   

Felietony /archiwum/  

>> czytaj więcej... <<

Śp Ks. Proboszcz
mgr Wiesław Jemioło
/autor/

   

MÓL KSIĄŻKOWY POLECA  

ARCHIWUM

/ŚP. Wiesław Kutek/
Kto czyta - żyje wielokrotnie
Kto zaś z książkami
obcować nie chce -
na jeden żywot jest skazany

   

MISJE W KAZACHSTANIE  

NASZ RODAK NA MISJACH
W KAZACHSTANIE


Ks. mgr Piotr Kluza

 

   

Ciekawe Linki  

   

Posłuchajmy jeszcze raz dzisiejszego pierwszego czytania:
„Wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Ukazał się też inny znak na niebie: Oto wielki Smok ognisty; ma siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Ogon jego zmiata trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecko. I porodziła syna – mężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody rózgą żelazną. Dziecko jej zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: "Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca" (Ap 11). 

To słowa z Apokalipsy, czyli Objawienia św. Jana Apostoła. Wskazują one na Maryję jako bohaterkę w odwiecznej wojnie między dobrem i złem. Nie ulękła się paskudnego smoka i zrodziła Zwycięzcę, choć sama musiała potem zbiec na pustynię. Przyczyniła się jednak do tego, że na ziemi nastało „zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca".

Tak potęgę Maryi przedstawia św. Jan, ten który stojąc pod krzyżem usłyszał słowa Jezusa skierowane do siebie: „Oto matka twoja” i również Jego słowa skierowane do Matki: „Oto syn Twój”. I od tej chwili wziął ją do siebie. Był zatem św. Jan również świadkiem Jej słabości, największego cierpienia i bezradności. Jezusowe słowa wypowiedziane na krzyżu do Matki i umiłowanego ucznia traktujemy jako symboliczne mianowanie Matki Bożej matką wszystkich ludzi. Ale bezpośrednio były one wyrazem troski umierającego Jezusa o matkę. Udręczony na krzyżu do granic wytrzymałości spełnił swój obowiązek synowski. W tamtych czasach, gdy nie było ZUS-ów, rent, emerytur, opieki społecznej na dzisiejszym poziomie, los rodziców był bardzo mocno uzależniony od postawy ich dzieci. Pamiętamy, jak Jezus surowo przestrzegał przed łamaniem przykazania czwartego, gdy ganił pewien zwyczaj zwany „korban”: 

«Sprawnie uchylacie Boże przykazanie, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. A wy mówicie: „Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co miało być ode mnie wsparciem dla ciebie” - to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ani dla matki. I znosicie słowo Boże ze względu na waszą tradycję, którą sobie przekazaliście” (Mk 7).

Tak to niektórzy „faryzeusze uważali, że złożenie „Korban” Bogu zwalnia z obowiązku troski o rodziców, która obejmowała między innymi jedzenie, picie, ubranie, ochronę i towarzyszenie w spacerach (J. Gnilka)”. Jest poważnym grzechem zaniedbywanie miłości bliźniego także pod pozorem pobożności. Do tego nawiązuje stare powiedzenie: „Klęczy przed figurą, a diabła ma za skórą”. Prawdziwa pobożność ma być właśnie wsparciem dla miłości. Pan Jezus zanim „w ręce Pańskie powierzył ducha swojego” powierzył swoją matkę umiłowanemu, najwierniejszemu uczniowi. Była wdową, jak zgodnie twierdzą egzegeci, i po śmierci jedynego syna byłaby w niezwykle trudnej sytuacji życiowej. Teraz zajął się nią Jan (dziś jest m.in. patronem wdów), była również otoczona miłością wszystkich Apostołów. Jezus uczy nas własnym przykładem, jak ważna jest miłość między dziećmi i rodzicami. 

To z pewnością wielkie napomnienie i zachęta, byśmy sami czwarte przykazanie spełniali jak najlepiej – a należy pamiętać, że odnosi się ono i do dzieci, i do rodziców. Dzieci mają czcić, szanować swoich rodziców, troszczyć się o nich, gdy zaczną potrzebować pomocy, ale i rodzice powinni strać się o to, by zasługiwać na tę cześć, by szanować swoje dzieci, ich współmałżonków i ich rodziny. Wiemy, że nie jest to łatwe: zięciowie, synowe, teściowe to prawie jak PiS, PO, PSL i jeszcze nie wiadomo co. Ale właśnie to jest okazja do poszerzenia swojej miłości, do lepszego rozumienia innych, do okazywania szacunku. Matka Boża teściową nie była, ale przecież była w bliskich kontaktach z Apostołami, a wiemy, że oni też byli różni: a to by palili, co im się nie spodobało; czasem myśleli tylko o chlebie albo o godnościach w nowym królestwie; w chwili zagrożenia uciekali – ale też bywali wierni i zachwyceni nauką swojego Mistrza. Ona ich wspierała, oni otaczali ją czcią i miłością. 

A św. Jan, który z Maryją stał pod Jezusowym krzyżem, był najlepszym świadkiem Jej trudów i cierpień, Jej mądrości, ufności i siły duchowej. Widział, jak cierpiała i jak kochała, jak traciła Syna i jak zachowała wiarę, jak została samotną wdową i jak żyła w jedności z Apostołami i innymi wiernymi. Nie wiemy, czy św. Jan był świadkiem wniebowzięcia Matki Jezusa, ale miał wystarczające powody, by napisać o Niej, że jest „Niewiastą obleczoną w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”. 

Ona jest naszym wzorem i orędowniczką: daje przykład i wspomaga swoim wstawiennictwem u Boga. Była i jest Matką, po prostu Matką! Tak wiele dobrego uczyniła i nadal bardzo nam pomaga. Wzięta z duszą i ciałem do nieba jest jednocześnie Matką Boską Zielną, patronką pracy na roli i wszelkiej ludzkiej pracy. Uczy nas, jak w naszym życiu łączyć ziemię z niebem – sprawy Boskie ze sprawami ludzkimi – jak zabiegać o owoce tego świata i skarby gromadzone w niebie. Uczmy się od Niej i prośmy Ją o wsparcie. 

A na zakończenie wspomnijmy jeszcze Ewangelię dzisiejszą. Spotykają się bliskie krewne, tak jak i my się często spotykamy z innymi. I o czym mówią? Żadne takie: „A słyszałaś, że teściowa naszej kuzynki to nie taka znowu święta, jak się wydaje itp., itd.” Tylko co powiedziały? Pierwsza: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana". A druga: "Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy” itd. To takiego „plotkowania” pobożnego i dobrego trzeba się uczyć, a oduczać się tego złośliwego i nieużytecznego. Z Bożą pomocą i wsparciem Matki Najświętszej. Poradziła sobie ze smokiem ognistym, diablim bydlęciem, które ma siedem łbów i dziesięć rogów – poradzi sobie też naszymi większymi smokami i mniejszymi smoczkami, które się plątają po naszych przyćmionych głowach, schłodzonych sercach czy niewyparzonych gębach. Wniebowzięta Matka pomoże nam, bylebyśmy Jej zaufali i z Jej pomocy korzystali. Amen.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
cpr certification online
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online